Widzisz wypowiedzi znalezione dla frazy: Modne płaszcze i kurtki





Temat: ciuchy
buty na wyższej podeszwie/koturnie. noszę takie jedne od 1999r i co
jakiś czas poddaję je renowacji ;) i marzą mi się takie buciki jak
mają panowie na zdjęciu
bi.gazeta.pl/im/5/4480/z4480815O.jpg
dzwony, ale ostatnio nie noszę, muszę sobie nowe uszyć (bo takich
nie sprzedają xD), rozszerzane spodnie. ogólnie moda a la lata 70-
te. bluzki w hippisowskie wzorki. tudzież takie trochę punkowe
spodnie w kratkę, czarne bluzki. skórzana kurtka, skórzany płaszcz.
trampki
nie lubię za to balerinek, butów ze szpicem, satynowych i welurowych
ubrań, kolorków typu oczoje*ny róż, niebieski, biały, zielony,
żółty, preferuję raczej kolory zgaszone, w każdym razie nie
jaskrawe. nie lubię swetrów na guziki, bo beznadziejnie w nich
wyglądam, to samo się tyczy rurek



Temat: Obyczaje i styl życia
c.d.
1. Buty Dr Martens. Pół mojej szkoły w tym chodziło. Wyglądali niektórzy jak w
obuwiu ortopedycznym, bo nieważne czy pasowało, trzeba było mieć.

2. Kupowanie pirackich kaset magnetofonowych (innych nie było) często na ulicy,
acz można było je dostać również w sklepach, nawet nie parających się sprzedażą
muzyki z definicji (np AGD).

3. Arafatki - koszmarne obrusy, które ludzie płci obojga we wczesnych latach 90
nosili wokół szyi.

4. Kurtki "parki" - zgniłozielone, przypominające płaszcz wojskowy, ciągnące się
zwoje materiału.

5. Moda na naukę gry na gitarze akustycznej, spowodowana m.in. seria MTV Unplugged.

6. Pagery - krótkotrwałe intro do telefonii komórkowej.

7. Bywanie i nabywanie w pojawiających się firmowych sklepach z ubraniami bądź
sprzętem sportowym. Najlepiej było jeszcze machnąć metką. Popularnością cieszyły
się pionierskie salony Levi's czy Wrangler z niebotycznymi cenami.

8. Podróżowanie - najpierw bliżej, potem dalej. W końcu lata 90 to pierwsza
dekada z paszportami.Rozwój biur podróży, często krótko działających.

9. Spółki i firmy półpolskie (w latach 80 nazywane "polonijnymi"), produkujące
co się da. Od długopisów po szczoteczki do zębów. Nastąpił też duży wysyp
gadżetów, które - w ulepszonej wersji - reklamowane są w telezakupach, np
klejący wałeczek do zbierania pyłków z ubrania albo takie coś do przystrzygania
nitek, wystających ze swetrów.

Matko, ile tego...






Temat: coś na zimę
coś na zimę
A wiec drogie dziewczyny:D moze mozecie mi polecic jakieś ładne płaszczyki
bądz kurteczki na zimę:)?? bo jakos tak chodziłam po sklepach ale nic
ciekawego nie spotkałam byłam w sklepach typu orsay, h&m, vero moda itp i nic
nic wszystko takie nie dla mnie!;) oficerskie jakis płaszcze mi sie nie
podobają, kurtki młodziezowe jak na 16tez nie:/ chciałabym cos eleganckiego do
ładnych kozaczków, tak nie za powaznie na studentkę:))ale jednak z odrobiną
kobiecości :D)cena nie gra roli ale bez przesady tez;) moze znacie jakies
fajne sklepy??:> gdzie mogłabym coś ładnego dostac:)? wczesniej to nosiłam
króciutkie kurteczki do tego kozaki na lekkiej szpilce ale teraz mnie sie to
dziecinne wydaje no 18taki tak chodza :Pwięc doradzcie:) dzieki:))



Temat: And the winne is.... Koszmar ubioru.
Nie rozumiem problemu
Wedlug mnie, wszystkie trzy sa ubrane codziennie, ale w porzadku. Nie jestem pewna, ktora pani jest ktora, w kazdym razie ta dziewczyna z lewej w czerwonej bluzce wyglada jak tysiace dziewczyn na ulicach - nic ciekawego, ale tez nic zlego. Ta pani w ciazy ma normalna sukienke i odpowiednie buty do swojego stanu. Kurtka mi sie nie podoba, ale juz ktos napisal, ze teraz taka moda. Obie te dziewczyny wygladaja bardzo przecietnie, ale gdzie tu koszmar?
A pani w boyfriend jeans i czarnym plaszczu jest nieladna, ale ma styl, dobra fryzure, fajna sylwetke i jest bardzo dobrze ubrana. Mozna sie spierac, czy taki stroj "casual" jest odpowiedni na oficjalna okazje, ale skoro to bylo spotkanie glownie z dziecmi i dla dzieci, to troche luzu jest na miejscu.



Temat: Do pan z Monachium lub tych z krewnymi w M.
Duze dzieki Wam dziewczynki! Kraniku z tym to tak, jeszcze nie spieszno, to
tylko tak na zas, bo jak znam zycie: dzis sa i kurtka, i plaszczyk czyste, ale
jutro moge sie poslizgnac (znow snieg spadl!) i leze w czarno-bialej
mieszaninie ze sniegu i brudu ubrana w moj "kaczuszkowy" plaszcz. A czesto tak
leze... Juz odluzszego czasu poluje na eleganckie, ze skorki, modne, w fasonie,
ktory mi sie podoba buty na traktorowych podeszwach. Czy nikt takich nie szyje
kozakow??? Chyba za duzo wymagam...
Dziewczatka, jestescie kochane!



Temat: syn się żeni, nie mam stroju dla siebie
Daccara" S.C. Izabella Hamerska Aleksandra Wójcik
Lublin, ul. Przechodnia 2, tel. 081 5323291
DACCARA - MODA DAMSKA, BETTY BARCLAY, LISA CAMPIONE, VITO VERGELIS, ARYTON,
KOSTIUMY, PŁASZCZE, SUKIENKI, BLUZKI, TOREBKI, CZAPKI, SZALE, KURTKI, SPODNIE,
SPÓDNICE

Bylas tu ? zobacz na Vito Vergelis, ja mam typowo uroczytosciowy komplet z tej
Wroclawskiej firmy godny polecenia, marynarka plus sukienka, bardzo dobry
material, swietnie uszyty.




Temat: dziewczyna z etapu C
Dziś spotkałem taką dziewczynę w kapturze, ale płaszcza nie miała tylko białą
kurtkę z kapturem obszytym "miśkiem". Brązowe oczy, ciemno brązowe oczy ściete
na grzywkę takie jak teraz są modne. Nie miała obrączki tylko duży pierścionek
z "cekinów" w kształcie prostokąta i duuuuże białe tipsy. Jechała 127 z
przystanku na żądanie ok. 8:40 i wysiadła na metro Świętokrzyska. A tam czekał
na nią .......... chłopak. Nie wiem czy z etapu C bo spotkałem ją za bramką.

pzdr.



Temat: Wyjazd na 10 dni - jak sie spakowac?
Wyjazd na 10 dni - jak sie spakowac?
Wyjezdzam do innego miasta i musze miec stroje na:
- basen
- na wyjscie do disco
- na wyjscie do restauracji
- na zalatwianie spraw, bieganie po miescie - czyli wygoda
- na wieczory, romantyczne randki
- na wypadek, gdy bede z panem X nocowac - tu potrzeba jakiejs fajnej bielizny

Doradzcie, co spakowac, jakie kombinacje aby zmiescic w jednej duzej torbie,
aby nie wygladac na codzien ubrana tak samo i aby wychodzac do disco, zrobic
na X wrazenie. Aha, musze sie obejsc bez zelazka.
Buty jakie wezme to sandalki na obcasie, klapki na basen i kozaki. Nie wiem
czy jest sens brac jeszcze jakies plaskie sportowe, bo wtedy oprocz plaszcza
bede musiala wziasc kurtke.
Doradzcie, bo dotad nigdy nie udalo mi sie spakowac aby na wyjezdzie wygladac
na czysta zadbana i modnie ubrana. :(



Temat: płaszczyk i jakie butki
płaszczyk i jakie butki
zastanawiam sie nad urankiem na zime.
mam plaszcz z vero mody taki puchowy ale jest tylko na guziki i po roq
zaczyna wygladac jak szmata.mam sportowa kurtke columbii biala tak jak i
plaszczyk hehe o zlosliwosci i chcialabym teraz plaszczykmoze zielony jednak
puchowy...moze wicie gdzie ladny i za przystepna cene,poza tym jakie butki na
zinme cieple mi zawsze zimnow stopki.do tej pory chodzilam w dolomitach albo
salomonach,sa zajebiste tylko juz mi sie srednio podobaja............



Temat: Jak dobrać torebkę / torbę?
Jak dobrać torebkę / torbę?
Nie nadążam za modą. No nie znam się na tym :) Poradźcie mi, jak się teraz
dobiera kolorystycznie torebkę czy torbę do reszty stroju? Przeczytałam na tym
forum, że dobieranie do koloru butów i kapelusza to już straszna gafa i w
ogóle średniowiecze...

Muszę sobie kupić torbę na co dzień (taką, w której się zmieści portfel,
parasol, rękawiczki i kosmetyczka) i torebkę do eleganckiego garnituru.

Na co dzień noszę jasnobeżową kurtkę puchową do kolan, czarne buty, bordowe
rękawiczki i szalik w bordowo-beżowo-czarne paski. Jaka do tego torebka?
Czarna nie - bo buty. Beżowa? Bordowa? No przecież nie niebieska... Pomóżcie.

Teraz na wyjście: grafitowy garnit w cienkie różowe prążki (prawie
niewidoczne), czarne buty, czarny płaszcz. A torebka?? Mam czarną, ale już
sama nie wiem...

Nie chodzi o to, że chcę wyglądać superdżezitrendi czy jakotosiętammówi, ale
jak ostatnia ofiara też bym nie chciała się prezentować.




Temat: Dużo różnych rzeczy
I jeszcze to:
Mam zdjęcia wszystkich ubrań i zimowych bucików!
Do tego doszedł jeszcze:
płaszcz letnio-wiosenny w kolorze wojskowej zieleni rozm 40-42
marynarka z milusińskiewgo weluru w super modnym brązie rozm 40-42
kurtka jesienna sportowa na 152
żakiecik rudy z krótkim rękawkiem rozm 38
dużo bluzek koszulowych rozm 40

UWAGA:Książki Opowiadania dla Twojego dziecka oraz książka z puzzlami już
nieaktualne!




Temat: Polki zle ubrane?
Polki w Wielkiej Brytanii
- krótkie kurtki z futerkiem na kapturku a la wyprawa na Alaskę
- przydeptane baleriny
-dżinsy z haftami
- torebki udające eleganckie
- fatalne włosy
Angielki
- wszystko wygniecione
- na płaszczach widać zwierzaki pozostawione w domu
- fryzury fatalne
- mało urodziwe
- większość otyłe
-dużo komórek i dużo głośnych rozmów, ale to już nie wygląd.
Niemki
- otyłe, fatalnie ubrane, przeważnie krótkie fryzury, przeważnie tlenione.
Zaniedbana cera.
Francuski i Włoszki.. Przebywałam na wakacjach głównie z rodzinami francuskimi i
włoskimi. Mit pięknych Francuzek,modnych będących na czasie obalony. Włoszki-
podobnie. Rosjanki-dużo wszystkiego co świeci na żółto, klapki basenowe
obowiązkowo na obcasach, obowiązkowy makijaż a la matrioszka



Temat: Polki zle ubrane?
gwiezdna_rzeka napisała:

> Polki w Wielkiej Brytanii
> - krótkie kurtki z futerkiem na kapturku a la wyprawa na Alaskę
> - przydeptane baleriny
> -dżinsy z haftami
> - torebki udające eleganckie
> - fatalne włosy
> Angielki
> - wszystko wygniecione
> - na płaszczach widać zwierzaki pozostawione w domu
> - fryzury fatalne
> - mało urodziwe
> - większość otyłe
> -dużo komórek i dużo głośnych rozmów, ale to już nie wygląd.
> Niemki
> - otyłe, fatalnie ubrane, przeważnie krótkie fryzury, przeważnie
tlenione.
> Zaniedbana cera.
> Francuski i Włoszki.. Przebywałam na wakacjach głównie z rodzinami
francuskimi
> i
> włoskimi. Mit pięknych Francuzek,modnych będących na czasie
obalony. Włoszki-
> podobnie. Rosjanki-dużo wszystkiego co świeci na żółto, klapki
basenowe
> obowiązkowo na obcasach, obowiązkowy makijaż a la matrioszka

Wniosek z tego taki, że wszyscy ubierają się źle.



Temat: gdzie kupię fajny trencz?
do anieees
po pierwsze nie mam bzika, na wykupowanie nowych najmodniejszych kolekcji co
sezon.
Sledze jednak trendy, bo lubie byc modna, wiec zazwyczaj cos "na czasie" kupuje
co sezon i zestawiam z tym co mam.
tej wiosny postanowilam sobie, ze "w ulubionych" beda; krotka skorzana
intensywnie czerwona (ciemniejszy odcien) kurtka+ czarne poncho+cygaretki z
wysokim stanem+olowkowa spodnica z wysokim stanem+ biala i bezowa
koszula+czerwone szpilki (z czubem)typu mary jane+ wysokie ( z drewniana
szpilka i podeszwa) zamszowe z migdalowym noskiem, czolenka+moj nowy
lakierowany plaszcz od bebe w odpowiednio skromnym zestawieniu.
i to wszystko zmiksowane z ogromem starszych ciuchow z mojej szafy (nie mam
peep toe ani najnowszego trencza, mam za to trencze sprzed kilku sezonow)



Temat: jak sam downiyj chodziyli
Chopy na codziyń chodziyły w cajgoych galotach i jaklach.
We świynta oblykało sie kamgarnowy anzug.Tak jak już spomnioł Zefek,
anzug to był szaket(marynarka),westa(kamizelka) i galoty(spodnie).
Pod spodkym nosiyło sie koszula ze sztajfnym kraglym(kolnierzem)
i manżetami.Niekiry ni miol ani koszuli to nosiol forymetla,taki wielki
lac abo laclik(śliniak).Coś podobnego jak noszą niektórzy księża gdy
ubieraja się po cywilnemu.Na nadgarstgi nakładało sie mankiety
z lakierowanej tektury.Tak sie oblykali elwry i paslery na wielkanoc.
Elegancki anzug to był kabot (to samo co szaket yno chrubszy) marengo
(czarna wełna z zbiałym albo siwym włoskiem) i sztreifki(spodnie sztuczkowe)Na
specjalne okazje np.ślub czynsto zamiast kabota nosiyło
sie salonka abo salonrok(coś podobnego do dyplomatki ale z cieńszego materiału)
przeważnie czorny,do kolan.
Na zima nosiyło sie dublok(kurtka)abo mantel(płaszcz)
Pora lot przed wojnom stały siy modne pumpy abo knikybokry,galoty
zapinane abo wionzane w polowie podudzia. Do tego czynsto nosiyło sie
zepljaka(Seppeljscke).W Nimcach do dzisia sie niegdzie take nosi.



Temat: dla kogo trencz?
rozumiem Cie
tez nienajlepiej wygladam w plaszczach... a juz na pewno duzo gorzej niz w
kurtkach :)
wiem dlaczego - krotka szyja, szerokie ramiona jako efekt plywania i biust
karmiacej ;)
podobalam sie sobie w jasnym trenczu z wiosennej kolekcji H&M mimo, ze byl z
grubdzego sztywnego materialu... ale kupilam inny :)
zara ma tez kilka roznych fasonow moze powinnas poprzymierzac...
vero moda nieco bardziej sportowe...
i klasyczne w RC...
szukaj i przymierzaj wszytskie czasem to co wyglada slabo na wieszaku moze
fajnie lezec...




Temat: Zakupy: szarosci i sliwka , i refleksja :)
kamizelko-kurtka obłędna:)
fantastyczna, zazdroszczę z całych sił :-)
o zakupie w PL takiej można pomarzyć tylko... widział ktoś gdzieś
takie cudo?

w temacie szarości - zawsze wydawała mi się najbezpieczniejsza do
tzw. mody biurowej, przy okazji byłam w miarę oryginalna nosząc
szary, bo cała reszta w czerniach, czasami ktoś w brązie przemknął.
aż w zeszłym roku stwierdziłam, że mam absolutnie dosyć szaruchów,
chcę koloru. ale znowu teraz łażąc po sklepach i widząc tyle fajnych
szaruchów nie mogę się oprzeć:) i dalej wkręcam się w szary, w środę
kupiłam płaszcz w ciemnoszarą jodełkę, wiązany w pasie, teraz szukam
odpowiednio kolorowej czapy i szala.




Temat: spodnie "chowane" do kozaków
ta moda juz sie konczy, jesli mozna tak powiedziec :D
przywiozłam sobie z londynu przepiękne zamszowe botki i jasne jeansy - ślicznie
wyglądały razem :) do tego krótka kurtka z futerkiem - szara. płaszcz nie pasuje
- skraca sylwetkę... ale chodziłam tak ubrana jesienią, teraz jestem
"wiktoriańska"!! tzn dzisiaj, bo jutro mogę mieć juz inny humor :D

całuuuuski



Temat: Zima-ciepły płaszcz czy kurtka
Zima-ciepły płaszcz czy kurtka
Zastanawiam się w co sie ubrać zimą,wybrać długi płaszcz za czy raczej
sportową kurtkę? Co tej zimy będzie modne ? Wiem że jeszcze dużo czasu do
początku zimy,ale to pytanie meczy mnie już od paru dni.

Pozdro :)))



Temat: Modny płaszcz przeciwdeszczowy
Modny płaszcz przeciwdeszczowy
Chciałabym kupić sobie płaszcz przeciwdeszczowy. Wszędzie mozna spotkać
nieprzemakalne kurtki ale mnie raczej chodzi o coś z ładnej grubszej folii
lub PCV. Widziałyscie może cos takiego? Gdzie mogłabym nabyć takie wdzianko?




Temat: jaki kolor torebki do czerwonego płaszcza?
Płaszcz to ten z Vero Mody, nie mam fotki, ale ktos tu juz wklejał fotke takiej
samej kurtki (od płaszcza rozni sie tylko dlugoscia), wiec moze kojarzysz.



Temat: co jest modne?
co jest modne?
mieszkam w kraju 3-go swiata i nie bardzo orientuje sie w dzisiejszej
modzie. powiedzcie mi, co sie nosi jesien/zima 2003/04: jakie buty, jaki
plaszcz/kurtke (chce kupic zamszowa, czy warto?), kolorystyka,
spodnie/spodnica? Dzieki.



Temat: Skórzana kurtka Jaka?
Zdecydowanie polecam sklep Vero Moda w Factory Outlet, maja naprawde sliczne
skorzane kurtki i plaszcze, w fajnych kolorach-nie tylko czern i braz, ale
rozne turkusy, zielenie, fajne niestandardowe kroje, no i ceny duuuuuzo nizsze
niz gdzie indziej



Temat: poszukuje wykrojów męskiej mody
poszukuje wykrojów męskiej mody
pozdr

Poszukuje w miare aktualnych i darmowych wszelkich wykrojów męskich spodni,
płaszczy,kurtek,koszul itp.

jesli macie takowe i chcecie się podzielić to wysyłać do wykroje@o2.pl

z góry dzieki




Temat: CZY W SOPOCIE JEST JUZ LEPSZA JAKOSC TOWARU
Interesuje mnie jakosc towaru ,a ta musi być bez zarzutu ,anie
ilosc. szukam doskonałych swetrow ,kurtek plaszczy w idealnym stanie
i modnych .Jesli jest pan w stanie dostarczyć to proszę wiadomosc na
gazetowego



Temat: Factory OUTLET we Wrocławiu
vero moda otwarta :) duzo letnich bluzek i podkoszulek, plaszcze i kurtki
zimowe, troche jeansow i swetrow ale za bardzo sie nie przygladalam bo akurat
nie lubie ubran z tego sklepu :)



Temat: Wiosna -lato 2009
zwieńczą*

a co do mody, to dodam jeszcze, ze pojawiło się dość dużo płaszczy i kurtek z
krótkim rękawem ;-)



Temat: 3 podst. sklepy w ktorych sie ubieracie ...
1.bluzki, swetry, bielizna, płaszcze, kurtki - H&M i Jeans Club
2.dżinsy - New Yorker
3.Vero Moda



Temat: znowu na ulicach klony...
Gość portalu: Xena napisał(a):

> Dobrze jest czasem zajrzec na forum moda aby wiedziec czego unikac bo nie
> lubie byc tuzinkowa

I co nosisz w zimie ?
No bo w kurtkach, plaszczach i szalikach to chodza wszyscy...




Temat: Pytanie !!!!!
plaszcze i kurtki wyszly z mody 3 sezony temu. hartowac sie trzeba!



Temat: Łódź niegotowa na zakolanówki- pończochy
Nie wiem czy istnieje w ogóle jakas moda łódzka, Łódz jest jak
umundurowana w panienki w brązowych kozakach, dzinsach i krótkich
kurtkach, emerytki w płaszczach i zuli w dresach.



Temat: Ubiór ciążówek zimowych:)
całą ciąże chodziłam na obcasie a co do kurtki, no właśnie, ja miałam taki
płaszcz (lekko rozkloszowany ku dołowi) w którym się mieściłam, a
kupiłam go w normalnym sklepie, poszukaj może teraz to akurat modny fason

pozdrawiam



Temat: okrycie wierzchnie
Ja proponuję albo długi płaszcz (zakrywający spódnicę) albo prosty kożuszek ,raczej krótki...Kurtka z materiału też może być ale odradzałbym te w stylu "na narrty".Chociaż ponoć łączenie stylów jest modne...



Temat: Moda dla facetow- wiosna 2003.
Moda dla facetow- wiosna 2003.
"1. Zmiana kroju marynarki. Po latach wysokiego zapiecia na trzy guziki wraca
marynarka na jeden guzik. Jest w ten sposób luzniejsza, mniej pancerna niz
zapieta wysoko. Ale z ta nowa zapieta na jeden guzik koegzystuja wciaz stare
wysokie klapy. W jednym i drugim fasonie jest tendencja do niewykanczania
tkanin, zwlaszcza welen. Wystrzepione, nieobrebione konce, reczne szwy, brak
podszewki. Moze sie nawet pojawic jakas ozdoba: wzór, hafcik, rysunek w
róznych najmniej spodziewanych miejscach (na dole, z boku, pod spodem).
Wszystko to odformalnia marynarke i dodaje jej wdzieku, a zarazem przybliza
do damskich zakietów. Ale uwaga, panowie, w sposób naprawde niezagrazajacy
waszej meskosci.

2. Do marynarki na jeden guzik nosi sie szersze spodnie, z zakladkami.

3. Do wysoko zapietej spodnie w dalszym ciagu sa raczej waskie.

4. Modnie jest przepasac marynarke, plaszcz, kurtke paskiem, najlepiej
zwyklym rzemieniem.

...
6. Ubranie nosi sie warstwami: podkoszulek, koszula, kurtka, marynarka, moga
byc nawet dwa plaszcze lub podpinka stanowiaca jakby samoistna czesc
garderoby. Wszystko skoordynowane kolorystycznie. Do tego pasek lub szalik.

7. Szalik jest akcesorium sezonu. W kolorze stonowanym z marynarka, we wzór
folk albo zwykly gladki, koniecznie z welny albo kaszmiru. Szalik czasem
zastepuje krawat.

8. Bardzo modny jest kolor bialy. Bialy garnitur, same spodnie, marynarka.
Najczesciej laczony z czarnym, ale tez samodzielnie. Kolor bialy w zimowych
tkaninach: flauszach, tweedach.
...
10. Buty: szerokie nosy sa w odwodzie. Czubek powinien byc albo wydluzony,
albo zaokraglony. Platformy niedopuszczalne"

Tak wiec, Panowie, wybierajac sie tym razem do Polski ubierzcie sie
nastepujaco:

Na kilka podkoszulkow ( jeden moze byc z orlem w koronie) ubieracie bialy
garnitur z worka z wizerunkiem Andrzeja Leppera na dole lewej klapy i
napisem "Polska" wyhaftowanym na plecach.
Marynarka nie posiada podszewki, za to rekawy sa wystrzepione do lokci i maja
dziury, w "nieoczekiwanych miejscach". Na to narzucamy barchanowy plasz (
bialy), calosc przewiazujemy lika do holowania samochodu.
Spodnie z 4 zaszwkami maja takze dziure, w oczekiwanym miejscu, dobrze by
naokolo bylo lekko zazolcone ( ceni sie indywidualna inicjatywe.)
Zamiast krawata wiazemy szalik.
Problemem sa buty, ale mysle ze w dolnych pariach Broadwayu mozna jeszcze
dostal "kowbojki" z czubami z sezonu 1975.
Powodzenia.




Temat: czy ważne jest w jakich warunkach mieszkacie
Czasy sie zmienily, poglady i oczekiwania ludzkie tez.Tak samo standart zycia.
Niestety dla wielu osób ze starszego pokolenia wystarczy to co maja i niepragna
wiecej.Ja z mojego rodzinnego domu wynioslam zamilowanie do czystosci, pieknych
przedmiotów i luxusu. Nawet w czasach komuny moja mama dazyla do tego by u nas
w domu nie bylo standartowo,szaro czy niemodnie.
Cztery lata temu mój wtedy chlopak pod nieobecnosc rodziców zaprosil mnie do
swojego domu.Doznalam szoku ......meble z lat 60-tych,obskurne firanki od
ruskich z rynku,w kuchnie kazda szafka z innej parafi a w stolowym pól metrowy
krzyz na scianie.Po za tym kicz, balagan, graciarnia w kazdym kacie.
Dodam ze ojciec mojego wtedy chlopaka to inzynier bardzo dobrze zarabiajacy
nawet wiecej niz moji rodzice razem.Po jakims czasie poznalam rodzine Darka i
stwierdzilam ze sa to ludzie pokroju tych ze niewiele do szczescia im potrzeba
a wszystko inne to fanaberie i wywalanie kasy.
Mojemu chlopakowi bardzo podobalo sie u nas w domu, cieszyl sie jak mu cos
kupilam,chwalil mój gust.Pamietam taka sytuacje jak kupilismy razem plaszcz dla
Darka, czarny elegancki....przyjechalismy do jego do domu zawolal swoja mame by
sie pochwalic a ta kobieta wyskoczyla na nas z morda po co,na co , wywaliscie
kase przeciez on ma kurtki i takie tam.Nierozumialam jej podejscia po za tym na
garnitury zaklada sie raczej plaszcz niz kurtke a Darek mial taka prace ze
musial w garniturze chodzic. Ech niewane.
W miedzy czasie ja kupilam mieszkanie Darek finansowal remont,tu oczywiscie
znowu bylo pelno podtekstów ze wywalamy kase ze mam bardzo drogi gust.Kupilismy
kominek, wloskie kafelki a oni ciagle swoje ze jestesmy nienormalni i takie tam.
Potem byly zareczyny i slub. Nastepny koszmar i walaka.
Ja chcialam miec wymarzone wesele w resteuracji by mi pod nos podano a tesciowa
wymyslila ze wynajmnie sie dom dzialkowaca i kucharki.
Moja rodzina jednak nie ustapila i dzieki czemu wszystko bylo na poziomie.
A teraz jest tak ze jak przyjda do nas to nic nie pochwala tylko dalej slyszymy
po co i na co. Niedlugo urodzi sie nasze pierwsze dziecko i znów cyrk....
kolyske z przed 30 lat mi dla dziecka przyniesli i wyprawke z lat 70 po moim
mezu.Nierozumieja ze teraz sa inne czasy ze nawet moda dla bobasów jest inna.
Niestety niepozostaje mi nic innego jak ich akceptowac i dalej zyc swoim zyciem.




Temat: OKROPIENSTWA W STROJU I WYGLADZIE
Gość portalu: Marta napisał(a):

> 1. Silikonowe ramiaczka i bluzka bez ramiaczek lub wiazana na szyje.
> Okropnosc.
> 2. Czuby do bojowek.
> 3. Kolor rozowy na doroslych kobietach.
> 4. Kaszkiety.
> 5. Dzins z cekinami, dzetami, haftami.
> 6. Biale zimowe kurtki i plaszcze.
> 7. Dres
>
> 8. Odrosty
> 9. Pasemka
> 10.Twarz zjarana na solarium
> 11.Kolczyk w pepku

Rzeczywiście kolczykowanie i tatuaże zdaja sie byc passe,bo juz teraz jest sie
oryginalnym nie posiadając takich ozdób. Generalnie wyznaję zasadę, że
najbardziej elegancki i uniwesalny jest styl klasyczny - proste kroje i mało
ozdób - zawsze mozna to unowoczesnic małym modnym drobiazgiem, ale szafa taka
generalnie nie starzeje się.
Nie wiem o co tyle krzyku - dziewczyny pośmiały sie, ale oburzanie sie o to
trąci hipokryzją: drogie panie, ile razy parsknęłyście śmiecham, lub choćby
ledwo powstrzymałyscie grymas usmiechy widząc pseuo-elegantkę? Napewno nie raz.

Patrze na ulicach na te "Jennifer Lopez" i na te "Britney Spears", paradujace w
kaszkietach, bojówkach i butach z czubem i bawia mnie. Wybaczcie, ale bawią, bo
sa nie "ubrane" a "przebrane" - to rzeczywiście spora różnica. Własny styl ok,
papugowanie gwiazdek z MTV jest fe i basta.

Czego osobiscie nie lubię? Ano nie lubię włoskiego stylu w modzie męskiej (np
jasnych butów do ciemnego garnituru), pań po 40 i 50-tce przebranych za swoje
córki (tzw z tyłu liceum, z przodu muzeum). Nie lubie napstroszonych czubów i
włosów związanych z tyłu (ostatnio taka moda), butów na kaczuszce nie kupie
sobie nigdy, choćby mnie przekleto i wytykano palcem na ulicy.

A w kwesti żelazek usłyszałam kiedys przezabawna historie o pewnej pani
laryngolog, która pochodziła ze Szczecina i była bardzo wysoka (chyba ponad 180
cm) i musiała sie ze Szczecina wyprowadzić, bo nie mogła nosic "butów na
żelazkach", w zwiazku z czym ni mogła liczyć na znalezienie męża w rodzinnym
mieście. Ja ubawiłam sie ta opowieścia do łez!




Temat: Zniżki z AVANTI;-))))
Aldo - 20% na całą kolekcję
Ambra - 20% na kol. jesień/zima
Atlantic -20% na kol. jesień/zima
Barakuda -20% na wszystko
Bata -10% na wszystko
Bialcon -20% na wszystko
Cocomore -30% na wybrane art.
Cotton Club -20% na wybrane art.
Cropp -20% na damskie swetry
Cubus -20% na wszystko
Dyrberg/Kern -10% na wszystko
Ecco -20% na kol. jesień/zima
Esprit -20% na wszystko
Studio Mody Francoise -20% na wszystko
Funk'N'Soul -15% na całą nową kolekcję
Gino Rossi -15% na obuwie z kol. jesień/zima
Gino Rossi -20% na torebki z kol. jesień/zima
Heavy Duty -20% na kolekcje HD i Marisha
Hexeline -10% na wybrane modele
House -20% na buty damskie i męskie, kurtki, płaszcze, dżinsy,
spodnie, bluzy
Home&You -20% na wszystko
KappAhl -25% na dowolny artykuł w pełnej cenie
La Senza -20% na wszystko
Lemoniq -20% na biżuterię
Menbur -20% na wybrane modele
Mexx -20% na całą kolekcję
Nine West -20% na wszystko
Ochnik do -20%
Ravel -20% na całą damską kolekcję
S.Oliver -20% na całą damska kolekcję
Schiesser -15% na całą kolekcję
Spring -20% na całą kolekcję
Springfield -30% na całą kolekcję
Syrena -20% na kol. jesień/zima
Tatuum -20% na wybrane modele
Time Trend -15% na zegarki
Top Secret -20% na całą kolekcję
Troll - 20% na całą kolekcję
Triumph -20% na całą kolekcję
Unisono -15% na całą kolekcję
Venezia -15% na całą kolekcję
Veneziana - 15% na całą kolekcję
Vertus -20% na całą kolekcję
Vision Express - 20% na okulary (oprawka + 2 soczewki)
Yves Rocher -40% na cały asortyment (nie dotyczy linii Plaisirs
Nature, Culture Bio, Sante Naturelle, makijażu, oferty swiątecznej,
akcesoriów kosm.)




Temat: Giertych: Przywrócenie mundurków to potrzeba ładu
Giertych: Przywrócenie mundurków to potrzeba ładu
Ten człowiek ma tajemniczą zdolność, że co usta otworzy to stek bzdur z nich wylatuje.
"Ważne jest, aby każdy rodzic, który podróżuje autobusem czy tramwajem, mógł wiedzieć, z której szkoły jest dany uczeń"
Pierwsze słyszę by mundurki trzeba było nosić przed i po szkole. O ile mi wiadomo, tak to jest przyjęte w szkole córki, mundurki mają zostawać w szkole, a dzieci się będą w nie przebierały. Minister edukacji wprowadził kretyński obowiązek mundurków w szkołach, a teraz mówi, co dzieci mają nosić w czasie prywatnym. PRYWATNYM, panie ministrze. Mogą sobie nosić co chcą, co im rodzice kupią.
Pomijając już fakt, że noszenie samego mundurka w grudniu może skończyć się zapaleniem płuc a kurtek czy płaszczy w zestawie nie przewidziano.

"ma zakończyć rewię mody, która przez lata trwała w polskich szkołach, gdzie biedniejsi uczniowie czuli się gorsi"
I zawsze się będą róznić. Bo biedniejszy będzie przyjeżdżał autobusem, będzie miał stare buty i plecak po starszym bracie. A bogatszego przywiezie mama nowym mercedesem i będzie miał jakieś bajeranckie gadżety. Bo dzieci rozmawiają i wiedzą, że ten mieszka w rezydencji i ma służącą, a ten w starej kamienicy w jedym pokoju z szóstką rodzeństwa, ten był na wakacjach w USA, a ten nigdzie nigdy nie był. Ludzie są biedni i bogaci i dzieci nie wolno oszukiwać, że jest inaczej. Szkoła ma uczyć życia w świecie, a nie kłamać. Jak sobie poradzi kilkunastolatek, którego, zgodnie z marzeniem pana ministra, wychowanoby w poczuciu, że wszyscy ludzie są równi? Jak nie umiecie państwo politycy nic zrobić z nierównościami społecznymi, choć obiecujecie co 4 lata, że znacie magiczne rozwiązania, to chcecie kłamać, że ich nie ma? Liczycie, że skoro dorośli wam nie wierzą to dzieci uwierzą? Dzieci tolerancji trzeba uczyć, tego, że bogactwo materialne nie wpływa na wartość człowieka. Ale to znowu intelektualnie za trudne, po co uczyć dziecko myślenia i to w dodatku używając tego paskudnego słowa na litere t, tolerancja. Jak zacznie myśleć, to w przyszłości będzie pan minister mógł drzewa w lesie liczyć razem z szanownym tatusiem.



Temat: szlag mnie trafia w sklepach
...heh...dołączam się do grona bo ja też jestem gruba...zwykle wbijam się w
rozmiar 50-52,a w porywach nawet 54...ooojjj...jak świetnie to
rozumiem....zakupów w "zwykłych" sklepach nie robiłam od skończenia
podstawówki, czyli...jakieś 8-9 lat!...pamiętam jak dwa lata temu chciałam
kupić sobie coś modnego i w miarę młodzieżowego na zimę...jakąś kurtkę czy
płaszcz...po prostu iść do sklepu zostać miło obsłużoną...i wyjść
zadowolona....oczywiście nie kupiłam!...czasem gdzieś coś w katalogach
wyszperałam, ale za takie cięzkie pieniądze że szok!
W końcu coś jednak pożytecznego z tego wynikło...jak to się mówi "potrzeba
matką wynalazku"....dzsiaj jestem stylistką i projektantką ubioru, ale w swoich
projektach uwzględniam tylko większe wymiary i szyję na takie babeczki jak
ja ;)...nawet nie wiecie ile radości mi sprawia zrobienie dla kogoś coś
fajnego , dzięki czemu będzie czuć się inaczej...lepiej...poza tym sama dla
siebie szyję sporo i powiem wam, że powoli,powoli gubiłam wszelkie kompleksy na
punkcie mojej nadwagi...bo nie ma to jak wyrazić siebie:)....a niektórych
rzeczy zazdroszczą mi nawet te szczupłe koleżanki, które to niby wszystko mogą
mieć;)....Hmmm...nie chciałabym poczyniać tu jakiejś reklamy...bo sama tego nie
lubię...ale jesli ktoś jest z Krakowa to niech napisze do mnie na maila,
chętnie zaproszę do mojej skromnej pracowni, porozmawiać, coś poradzić jeśli
tylko się mogę przydać... czy na zakupy :)))....a wogóle dziewczyny jak
potzrebujecie jakiejś porady np. co założyć na daną (specjalną) okazję to
piszcie także...trzeba sobie w końcu pomagać;)....no i postaram się szybko
odpowiedzieć...:)



Temat: nowa "VIVA MODA"
A mi się podoba!
Gość portalu: palumpalum napisał(a):

> Akurat pzrejrzałam te vivę - bo nie ma co czytać, same zdjęcia- w 40 minut,
> i stweirdzam ze szkoda 11 złotych.
Jak kupujesz gazetę pt. Moda, to w założeniu jest,że tam będą głównie zdjęcia z
pokazów mody. TAk było w każdym dodatku vivy moda i tak też było tym razem. Za
11 zł dostałaś porządny przegląd trendów i jeszcze spory dodatek o dodatkach.
Moim zdaniem, cena normalna - nie niska, ale też nie za wysoka.

> pod tytułem tRENDY były tam te same zdjęcia swetrów i płaszczy, i czapek od
> Diora a la Punk, co w każdym innym pismie, które juz przeczytałam we
> wrzesniu.
Nieprawda. Fakt, że były zdjęcia bardziej awangardowych kolekcji, ale są też
całkiem zwyczajne i do tego bardzo ładne. Takie, w których można od razu wyjść
na ulicę. NAwet kolekcja versace całkiem fajna, bez tego bezguścia i tysiąca
kolorków jak zazwyczaj. Ogólnie króluje prostota i nadal etno.

> I jesczze dodatek , książe czka z - nomen omen- dodatkami w najmodniejszych
> stylach ( jak może być 50 najmodnieszych trendów naraz, pytam?).
Może być nawet 100 trendów w jednym sezonie, co mnie akurat bardzo cieszy, bo
później nie jest przynajmniej tak,że wszyscy wyglądają dokładnie tak samo, bo
modny jest tylko czerwony i tylko długość midi.

W tym
> dodatku same paski i jakieś halucynogenne buty za 1200- 1700 zł.... coś
> ABSURDALNEGO, nie kupujcie !!!!!!
A co Ty byś chciała w dodatku o dodatkach???? Spódniczki i kurtki?
Są paski, są buty ale są i czapki, rękawiczki, miliony torebek (b. fajnych),
sporo biżuterii itp. Buty, które tam pokazują są, tak jak piszesz, po 1200 zł
ale są i takie po 300, więc chyba jednak chciałaś się trochę 'wyżyć' na tej
vivie.
Dla mnie to całkiem fajny przegląd mody na ten sezon. cieszę się, że nie
musiałam tam czytać wypocin pań opisujących trendy, bo jakie trendy są, każdy
widzi.
Zastanawiam się, co Ty chciałaś tam przeczytać?
I co, według Ciebie powinno znaleźć się w dodatku o dodatkach, skoro paski,
biżuteria, buty i torebki nie???




Temat: Nasze przygody z Paniami Ekspedientkami ...
ja w sumie nie mialam jakis negatywnych styuacji z ekspedientkami.

no wlasnie jak bylam usa to praktycznie w kazdym sklepie kolo przymierzalni
jest stojak i stoi pani, ktora liczy ubrania i podaje ci tabliczke z nr ile
ciuchow w nosisz. mozna potem odwiesic ubrania na tym stojaku a ekspedientki
zapytaja sie ktory ciuch bierzez a ktory nie i zabieraja te wieszaki mowiac ze
same odwiesza. ew zapytaja sie czy czegos potrzebujesz i zapytaja czemu nie
pasuje. bylam milo zaskoczona.

co sie pytalam w sklepie o rozmiary butow to podawala odpowiednie pudelko czy
odpowiedniego buta.

ost przymierzalam wiosenna kurtke ktora pokazalam. widac bylo jej sportowy
charakter. i wciaz podkreslalam i powtarzalam ze chce to zalozyc do pantofli i
spodniczki. chlopak mnie w tym czasie ocenial , pod wzglem kolorow kurtki (jasno
bezowy, ciemny itd).a pani przytakiwala, tak tak, mozna zalozyc ja do pantofli i
do spodniczek i na wyjsciowo tez jak sie zdejmie kaptur. a co sie okazalo tutaj
panie forumki ocenily ze sie nie nadaje na lekko wyjsciowo. juz nie bede 40
kurtki kupowac by ja do spodniczki zalozyc. nawet chyba zle nie bede wygladala w
materialowym wiosennym plasczu (dzisiaj widzialam pania ktora miala zimowy
plaszcz do kolan, i lekko za plaszcz spodnice i bootki do kostek)

tak troche nie nawiaze do tematu zw z moda(nie wiem o jaki skklep chodzilo), a
podsluchalo mi sie dzisiaj w autobusie (jadac do chlopaka ) ze X facet opowiadal
Y facetowi, ze on(X) byl z Z w sklepie i rozmawial przez telefon komorkowy, a
pani ekspedientka zwrocila mu uwage ze to brak szacunku do sprzedawcym
rozmawiajac przez telefon. pan Z zaczal sie wyklocac z pania E o to ze to nie
jej interes kto i po co rozmawia przez telefon, a pozatym ktos do niego
zadzwonil i nie mozna nie odb.

takie rzeczy to chyba w czestochowie ;P

jak mozna wytlumaczyc. jestes w sklepie spozywczym i zona/maz do ciebie dzwoni i
prosi zebys zakupil/a jeszcze mąkę, a pani ekspedientka cie opierdnicza ze to
nie ladnie rozmawiac przez telefon :)




Temat: absolutne minimum w szafie
Nie lubię za bardzo sztruksu, więc spodnie czy marynarki z tego materiału są
jak dla mnie całkowicie zbyteczne.

Moim zdaniem podstawowymi ciuchami są rzeczy klasyczne, dobre na kilka okazji
(raczej mało który ciuch można założyć zawsze i wszędzie) i takie, do których
wystarczy dobrać modne dodatki aby wyglądać super i na czasie.

Na pewno są to:
- czarna elegancka spódnica, fason A lub ołówek
- żakiet, najlepiej pasujący do w/w spódnicy i taki, który można założyć i na
elegancko, i na sportowo, zwłaszcza jeżeli jest to jedyna marynarka w naszej
szafie
- mała czarna!!!
- biała koszula
- dżinsy
- płaszcz na wiosnę/jesień
- kurtka zimowa, raczej długa, uniwersalna (pasująca i do eleganckich ciuchów,
i do dżinsów)
- ciepły sweter, najlepiej w kolorze, w którym wyglądamy fantastycznie ;)
- biały podkoszulek/tank top
- czarny podkoszulek/tank top
- sportowe buty (np. adidasy :D)
- bluza zapinana na zamek
- jakieś sportowe ciuchy (spodnie dresowe, koszulka) - w czymś trzeba ćwiczyć ;)
- kozaki (klasyczne, proste, np. oficerki)
- eleganckie, czarne czółenka
- półbuty, jakieś klasyczne, moim zdaniem są to balerinki (czarne!) ale jak
ktoś ich nie lubi to mogą być inne :P
- duża torebka
- chyba najważniejsze - BIELIZNA w różnych kolorach, podstawą jest oczywiście
biała i czarna, ew. cielista, nie ma nic gorszego niż źle dobrana bielizna do
stroju, to psuje najlepszą kreację!!!

Ale taka lista zależy też od objętości szafy. Ktoś z kasą może kupić kilka
garniturów, marynarek, kurtek itp. i wtedy każda jego rzecz nie musi być
uniwersalna i pasować do wszystkich jego ciuchów. Podałam to, bez czego po
prostu trudno się obejść, zarówno na codzień, jak i wtedy, gdy zaskakuje nas
jakaś impreza ;)



Temat: Wraz z 2004 odejdą w niepamięć...
herodiada napisała:

> może to za wcześnei na podsumowanie roku ale pozwolę sobei wyrazić mój
> entuzjazm. Może przedwczesny. Ale zauważyłam że znika z naszych ulic parę
> niezrozumiałych dla mnie dziwactw.
> 1. Bardzo bardzo bardzo mocno wyceiniowane fryzurki w stylu długo z tyłu,
> krótko z przodu... Nie mogłam obojętnie obok tych strzępów na glowach
> przechodzić.

Bardzo mi przykro. U mnie nie odejda. B. czesto robie sobie taka fryzure bo
wlasnie w tak scietych wlosach jest mi ladnie :) I nawet jesli mi sie zachce
odmiany to wroce do fryzurki typu z tylu dluzej z przodu krocej.

> 2. Kozuchy na zimę choć kto wie, jeszcze nie pełnia sezonu. Jest ich całe
> sczeście mniej. Ło matko, Polska to nie Sybir i nie Alaska!!!

E tam :) Na pewno kiedys powroca :) Sama mam korzuch, choc nie kieruje sie
usilnie moda. A jak bylam mala tez miala korzuch! ;) Takze nawet jesli teraz
odejda, to spodziewaj sie powtorki za kilka/kilkanascie lat :)

> 3. Nadmiar dzinsu. Owszem, spodnie są ok ale sukienki z dzinsu, płaszcze z
> dzinsu, torby z dzinsu, buty z dzinsu... zwłaszcza ten dzins wytarty do
> takiej obrzydliwej brudnej żółtości... oczy wtedy wąchały i pachniało
> śmietnikiem.

A o kurtkach nic nie napisalas! Bo ja mam kurtke z dzinsu i jestem ciekawa czy
moge nosic! ;)
Bo rozumiem, ze spodnie Ci nie przeszkadzaja. Aaaaa no tak, przetarcia, sorry.

> 4. tipsy które chwilowo gościły wszędzie: w sklepach, biurach, na uczelniach,
> wzorki na paznokcaich, kolorowe szlaczki jak na wielkanocnej pisance.

Ok, to mnie nie dotyczy. :P



Temat: Jakie sa ceny w MORGAN??
To moja ulubiona firma. 90% ubrań w mojej szafie to ubrania morgan de toi.
Doskonale znam więc ceny. Bluzeczki: czasem można trafić 129,ale są wtedy
zazwyczj bardzo zwykłe. Jakieś proste modele są już za 99 zł,ale to naprawdę
mało kiedy. Przecietnie bluzeczki na krótki rękawek,bez rękawków 159-189. Ale i
letnia bluzeczka moze kosztować 229 -299 zł. Sukienki 299zł-do599zł przeciętny
przediał. Spodnie 199 (czasem są) często 299-do 699(ale te ostatnie to juz z
jakimś "bajerem"-wyszywane koralikami ręcznie np. Bluzki na dł rękaw 159-299
zazwyczaj.Ale oczywiście zdaża się,że jakiś imprezowy gorset kosztuje 599
zł.spódnice 159-399. Ale ten końcowy przedział to już jakaś super ciekawa i
wymyslna. Kurtki, bardzo różnie, jak ze skóry i płaszcze, kozuchy to nawet 1699
zł,ale puchówka już za 399 zł może być. Morgan w swojej ofercie ma również
kpostiumy kąpielowe. Dodam jeszcze,że dużo jeżdżę po świecie. Byłam w
oryginalnych sklepach morgana w Hiszpanii, na Krecie,w Tunezji,w Turcji,na
Malcie.I ceny w Polce są najtańsze. Kiedys powiedzieli mi tak w hurtowni
morgana,że w Polsce morgan jest najtańszy na świecie. I to by się zgadzało. Ceny
za tą samą rzecz były nawet do dwóch razy większe. No ale tak było kiedys.
Obecnie nie ma juz hurtowni morgana w Polsce.Tak więc wszystkie
firmowe-autoryzowane sklepy zniknęły ,szereg innych sklepów które brały towar z
hurtowni polskiej pozamykały się albo przebranżowiły. Ale i tak w wileu sklepach
w Polsce można znaleźć tą odzież, ludzie często jeżdżą bezpośrednio do Francji
po towar. Albo ktoś przywozi i rozwozi po sklepach. Ale to juz nie to co kiedyś
niestety.Bardzo lubię odzież tej marki bo jest oryginalna i taka nietuzinkowa.
Dla mlodych kobiet i dla tych, które czuja się młodo. Ja osobićie nie mam
potrzeby chodzenie w ciuchach Vercace na codzień, choś sama mam ich parę, ale
one są trochę sztywne, i tak naprawdę troche za mało "z jajem" jak dla mnie. A
morgan jest super na codzień i na imprezę. Mam 26 lat. W morganie chodzę od 16
roku życia. Moda się zmienia, morgan co chwila zaskakuję czymś oryginalnym i
ciekawym. I jeszcze jedno.Odradzam kupna ciuchów morgana na allegro.Bo to
najczęściej chamsko wykonane podróbki, które ani "nie leżą",ani nie są dobrej
jakości i tak naprawdę od orginału odbiegają o 180 stopni. Kopletne okropieństwa.



Temat: nie wszystkie są tanie....
nie wszystkie są tanie....
Witam. Jestem zwolenniczką , jeśli nie osobą uzależnioną ,od kupowania ubrań
w second-chandach, ponieważ można w takich miejscach nabyć naprawdę
niespotykane i świetne ciuszki, i to za śmiesznie niska cenę :)
Ale w związku z tymi cenami mam pewne wahania- wiadomo , że w Warszawie czy w
jakimś innym większym mieście cena za kg ubrań będzie nieco większa niż w
mniejszych mieścinach, tak jak np. u nas, w Radzyminie jest to 28 zeta, co w
porównaniu ze stolicą jest chyba naprawdę niedrogo :) Zatem nie dziwi mnie
fakt, ze ubrania mogą "chodzić" nawet po 48-56 zł. Ale jedno nie daje mi
spokoju- są ciucholandachy ,w których ubrania nie są sprzedawane na kilogramy
, tylko na sztuki, lecz nie są też one wycenione, a jedynie to ile kosztują
zależy od woli szanownej Pani Sprzedawczyni . I tu pojawia się problem- w
miejscowości gdzie obecnie mieszkam z moim mężem jest kilka ciucholandów- w
niektórych cena jest zależna od wagi, czyli właśnie liczona jest za kg. ubrań,
a w jednym jest to decyzja tylko i wyłącznie Pani Sprzedawczyni, która sama
ustala cyny. No i tu się zaczyna jazda....... Myślałam ze tutaj ceny będą
wyjątkowo niskie- mała miejscowość, mało ludzi, a jednak! Przykłady- bluza z
kapturem, nie żadna markowa tylko taka zwykła, w stanie takim sobie, pytam
ile? a Ona : 10 zł!! ło matko! Potem upatrzyłam śliczną bluzeczkę
wieczorową, na ramiączka , czarną, piękny dekolt. Cena- 13 zł!! ło matko
Byłam tam jeszcze kilka razy, i widziałam min: rudy sweterek firmy GAP,
naprawdę ładny, jednak cena mnie powaliła- ponad 17 zł!! No i jeszcze
"perełki" - bluzka z podwójnymi rękawami, ostatnio bardzo modnymi,w sumie nic
specjalnego pozatymi rękawmi właśnie- cena 4zł, a stan jej był nieco poniżej
normy.... Polar dla dwulatka , jasny beż, żadna firmówka- cena 6 zł.a kurtki
czy jakieś grubsze rzeczy w stylu koce czy płaszcze to już inna bajka :(
I powiem Wam ze ubrania w tym ciapeksie wcale nie są jakieś ciekawe czy
oryginalne, za to ceny jak z kosmosu. Zawiodłam się na tym "sklepie"



Temat: Ubrania ciążowe
Podzielę się swoimi doświadczeniami po prawie siedmiu miesiącach.

Od początku podstawą były spodnie z golfem, bo już od dziesiątego tygodnia
niewygodnie było mi w normalnych. Najpierw kupiłam jeansy w H&M, z których
jestem bardzo zadowolona - proste nogawki, kolor klasyczny denim, bez żadnych
udziwnień, mega wygodne. To był największy wydatek, ale spokojnie donoszę je do
końca bo oczywiście przesadziłam z rozmiarem i nadal trochę mi wiszą z tyłu.

Do celów "pracowych" potrzebowałam zestaw oficjalny. Zaryzykowałam z allegro
taki komplet:
moda.allegro.pl/item894791945_lola_mama_licious_bussy_set_l_new_gratis.html
Strzał w dziesiątkę. Cena moim zdaniem bardzo atrakcyjna, bo za 180pln można
zazwyczaj kupić tylko samą marynarkę. Świetny krój, zwłaszcza marynarki i
spodni. Marynarka bardzo probiuściasta i na pewno będę ją nosić po ciąży.
Spodnie proste, w kant, na mnie układają się idealnie i pewnie też je potem
ponoszę, przynajmniej do czasu zrzucenia pociążowej opony. Sprzedająca trochę
strzeliła sobie w kolano, bo zdjęcie na dole aukcji absolutnie nie oddaje zalet
tych ciuchów. Kolor jest naprawdę czarny, materiał matowy, absolutnie nie
wygląda „tandetnie” i – co dla mnie bardzo ważne – w ogóle się nie gniecie i
można wszystko prać w pralce. W komplecie jest jeszcze spódnica, ale na innych
aukcjach tej pani jest sam zestaw marynarka + spodnie. Jeśli macie w
perspektywie chodzenie z brzuchem do pracy to z czystym sumieniem polecam ten
garnitur.

Wadą spodni z golfem jest to, że golf zaczyna się nisko pod brzuchem, więc
najlepiej wyglądają z nieco dłuższą górą. U mnie sprawdziły się tuniki, ale
również bluzki z BiuBiu o kroju Kusicielki i Mrauu. Na to rozpięte marynarki
albo dzianinowe bolerka. Do okiełznania odstających, przykrótkich i nie
dopinających się koszul kupiłam dwa takie pasy ciążowe:
allegro.pl/item885273394_nowosc_pas_ciazowy_maxi_komfort_rozm_38_42.html
Od innych różnią się tym, że materiał z przodu jest marszczony, dzięki czemu na
początku ciąży można je naciągać na piersi a’la gorset a potem te marszczenia
ładnie się układają na rosnącym brzuchu.
Do koszul noszę też tradycyjne dzianinowe kardigany, które pod biustem
przewiązuje wstążką albo cienkim paskiem, żeby zlikwidować efekt worka. Takie
przewiązywanie wstążką sprawdza się też w dłuższych swetrach i golfach które z
biustem i rosnącym brzuchem tworzą monolit.

Ponieważ brzuch nieubłaganie robi się coraz większy a mi trochę szkoda tak
rozciągać nabytki z BiuBiu postanowiłam zainwestować możliwie najmniejsze
pieniądze w kilka bluzek typowo ciążowych. Kupiłam 3 sztuki takich:
allegro.pl/item892094682_sliczna_bluzka_podkreslajaca_brzuszek_producent.html
Oczywiście za 27pln nie oczekiwałam nie wiadomo jakiej jakości i nie pomyliłam
się ;) Bluzki są po prostu warte swojej ceny, zwykła, cienka dzianina i prosty
krój z marszczeniem na brzuchu. Trudno mi powiedzieć czy to marszczenie na
nieciążowym brzuchu będzie się prezentować równie atrakcyjnie jak w bluzkach z
BiuBiu, ale nawet jeśli nie, to bez żalu oddam je innej potrzebującej. Szkoda,
że oferowany jest tylko rozmiar „uniwersalny”, który co prawda pasuje na moje
38-40, ale już mniejsze i większe dziewczyny raczej nie skorzystają.

Przede mną jeszcze dwa miesiące z hakiem. Największy problem ciuchowy mam teraz
z kurtką/płaszczem. I tak jakimś cudem udaje mi się jeszcze dopinać w
zeszłorocznej kurtce i futerku, ale za 2-3 tygodnie może już nie być tak wesoło.
Zwłaszcza jeśli nadal będą trzymać takie mrozy. A w sklepach nie znajduję nic,
co byłoby jednocześnie wystarczająco ciepłe, miało odpowiednią ilość miejsca na
brzuch i nie kosztowało ¼ mojej pensji. Jakieś pomysły?




Temat: Wyglądam jak dresiara :/
masza.s napisała:

> Wera, przyjedź do Warszawy na zakupy, to chętnie się z Tobą
przejdę, lat mam 18
> ,
> więc pewnie lepiej zrozumiem dziewczynę w Twoim wieku.
> Jeśli chodzi o styl kobiecy, to cóż, ja jakoś do niego doszłam.
Moim zdaniem
> ciuchów tego typu w sklepach jest mnóstwo i większość z nich
absolutnie pasuje
> dziewczętom, nie tylko kobietom. Bo większość takich ubrań jest
bez wieku.
>
Chętnie, ale teraz nie mogę. Co najwyżej w sierpniu, ale też nie
wiem, czy będę mogła.

> Co możesz nosić? Zamiast sukienki możesz zacząć od pięknej
spódnicy. Najlepiej
> do kolan, zwiewnej, lekko rozkloszowanej. W takim kroju rzadko kto
wygląda źle,
> możesz mieć krój w kwiatuszki etc. Ja w takich spódnicach chodzę
najczęściej,
> spódni nie noszę praktycznie w ogóle, ale jeśli masz dobrze
dobrane jeansy, to
> absolutnie masz je zostawić - mogą być świetną bazą do innych
stylizacji. Ja by
> m
> jednak zaczęła od kupna spódnicy ORAZ balerinek. Bzdurą jest, że
baleriny
> niszczą stopy. Obcasów Ci nie polecam, jeśli dużo chodzisz, ja
noszę bardzo
> rzadko, chociaż mogę nosić i do szkoły. Za to kup baleriny w
neutralnym kolorze
> ( czarny, brązowy, beżowy), potem możesz kupować nowe pary.
Baleriny pasują
> absolutnie do wszystkiego, ja rzadko noszę inny rodzaj butów (
prócz zimy), są
> świetne do szortów, jeansów, spódnic, sukienek, wszystkiego. Weź
tylko poprawkę
> ,
> że jakość ma być dobra.
>
Sukienki póki co nie kupuję, bo to wcale nie jest takie proste.
Spódnic mam już trochę. Źle zrobiłam, że nie kupiłam od razu
balerinek. Tylko się boję ich ceny (mają być porządne, a za 20 zł to
sobie mogę kupić jednosezonówki, prawdopodobnie niezbyt przyjazne
dla stóp).

> Zamiast bluz możesz kupić sweterek na guziki - będzie bardziej
romantyczny, a
> ogrzeje. Zamiast t-shirtów, postaw na gładkie bluzki ładnie
podkreślające
> sylwetkę ( jak np. BiuBiu) albo zwróć uwagę na różne romantyczne
koszulki. Ale
> z
> racji tego, że spódnice są często kolorowe bądź we wzory, lepiej
mieć zapas
> gładkich gór. I mogą to być zupełnie zwyczajne góry - kładkie t-
shirty robi H&M
> i większość sklepów, na mnie i mój biust ( 65GG mniej więcej)
pasują.
>
Jeśli chodzi o góry, to rewolucji nie ma i nie będzie ;) Mimo że do
tej pory nie ubierałam się zbyt gustownie, widziałam się w lustrze i
wiedziałam, jak tragicznie wyglądam w wielkim tiszercie. Moje
koszulki są dość dopasowane. Spodnice kupuję i gładkie, i wzorzyste.

> No i podstawa - płaszczyk zamiast kurtki. Śliczny, klasyczny,
podkreślający
> figurę płaszczyk to to, co naprawdę odmienia wygląd. A jesień
niedługo.
>
Mam dwa płaszczyki, zakupione w wyniku mody płaszcz+dżinsy+białe
adidasy. Jak to wyglądało, chyba łatwo sobie wyobrazić. Poza tym nie
lubię i nigdy nie lubiłam puchowych kurtek.

> Ja ubieram się zwykle w sklepach typu Zara, Promod, Vero Moda.
Zdecydowanie mój
> styl ( kobiecy, romantyczny), czasem zajdę do H&M, ale praktycznie
wszędzie
> możesz coś znaleźć, teraz jest duży, duży wybór.

Wolę lumpeksy ;)




Temat: Chcę zacząć
> - nie wiem jak jest na polonistyce, ale na 5 roku zazwyczaj ma się
> mało zajęc, wiec moze mogłabys dorobic np. korepetycjami?

No właśnie dorabiam, pracując w kawiarni, piszę dość ambitną i nowatorską pracę,
która zmusza mnie nie tyle do siedzenia nad ksiąźkami co szukania materiałów w
Polsce i na Ukrainie, więc na korki raczej już nie mam czasu...

jestes juz w takim wieku, kiedy stopa juz nie rosnie,
> wiec jesli juz musisz uzupelnic garderobe to staraj sie wybierac
> klasyczne, ponadczasowe fasony/modele, a nie sezonówki

Tak robię, ostatnie buty na jesień kupiłam 3 lata temu, tak jak kurtkę zimową,
kozaki 2 lata temu, ale są już mocno podniszcone - kurtka ostatnio dawała mało
ciepła, bo się zbiła, buty jesienne przemakają, a kozaki mają od soli zniszczone
czuby i przemakają. Płaszcz jesienny ostatnio kupiłam na początku liceum i
szczerze powiedziawszy po prostu nie mogę na niego patrzeć,... Ale generalnie
nie kupuję modnych rzeczy, takich na sezon, raczej właśnie takie, które posłużą
dłużej.

Nie martw sie tym klasycznym
> look'iem - w stroju bardzo duzo zalezy od dodatkow, a te akurat nie
> sa strasznie drogie

Nie martwię się, od małego byłam ubierana w ubrania po starszej o 11 lat
siostrze, przyzwyczaiłam się, ale nie umiem łączyć dodatków i tu chyba jest
problem.

okazje dla Ciebie nie istnieją, nie teraz, kiedy musisz
> zacisnąć pasa. To samo dotyczy kazdej nadprogramowej gotówki - nie
> leć z nią do sklepu po dwudziesty t-shirt tylko odłóż.

Nie mam na myśli okazji w sklepie, raczej jakieś wesele, przyjęcie rodzinne czy
coś takiego. Ewentualnie np fajny i w dobrym stanie czy wręcz nowy ciuch w
ciuchlandzie, który jest dość tani, a przydałby się...

> - czy witaminy (bo rozumiem, że pisząc leki miałas na myśli cos
> innego) sa naprawde niezbedne? Robilas np. badanie krwi i czegos Ci
> brakuje? Jesli nie to powaznie bym sie nad nimi zastanowila, bo
> uwazam ze to czysty marketing - jesli w miare dobrze sie odzywiasz
> to dodatkowa suplementacja chyba nie jest konieczna, no ale lekarzem
> nie jestem.

Biorę tabletki anty, a zattem koniecznie muszę brać też witaminy z grupy B bo są
szybciej wypłukiwane. Poza tym leki na alergię. Oddaję krew, więc dbam o to, by
w tej, która mi zostaje było wystarczająco duó żelaza, biorę zatem suplement,
który mi to dostarcza (tabletki witaminy dla kobiet), może nie są te ostatnie
konieczne, ale od kiedy piję, mam lepsze wyniki badań, więc rezygnować nie chcę.
Jesień zima to dla mnie gorszy okres, więc biorę zawsze jakiś cerutin czy coś
takiego, widzę że faktycznie działa, bo choruję mniej, więc wolę wydać te 6 zl
za 120 tabletek niż potem kupować gripexy, antybiotyki i syropy.




Temat: W kwestii koszmarków opolskich
W kwestii koszmarków opolskich
Pół biedy z dżinsami, wygodnymi, ponadczasowymi, królującymi w
modzie ulicznej. Coś mogą nam powiedzieć o osobie je noszącej. A że
noszą je ludzie w każdych okolicznościach, czy też bez względu na
okoliczności to stały się takim mundurkiem, jak niegdyś płaszcze
ortalionowe noszone przez masy,kurtki szwedki, czy koszule non iron
lub garsonki z grempliny. I jak ktoś tylko odważył się wyrazić
krytyczną opinię to był okrzykiwany snobem, dekadentem. Teraz dżins
przyozdabia się cekinami, kamyczkami, haftami, przecierkami, łatami
i dziurami a i tak jest to tylko dżins, trwały element popkultury
Lewiego Straussa.
I niech sobie tak będzie z ciuchami, ale tak nie może być z np.
Wzgórzem Akademickim, bo o ile moda jest sprawą każdego osobnika, to
przestrzeń publiczna jest własnością wszystkich i nie może być
kreowana na lata (ze wzgledu na trwałóść kształtu budowli) jak
dżinsowy mundurek ozdobiony cekinami, haftami, i kolorowymi
kamyczkami.
Ludzie zachwyceni dżinsem, zachwycą się "urokiem" tego miejsca.
Przeciwko popkulturze w modzie, piosence, sztuce, nie mam nic bo
zamknięta w szmatkach, celuloidzie i na nosnikach elektronicznych
może sobie trwać i się zmieniać jak chce. W architekturze,
urbanistyce, kształtowaniu wyglądu miasta czy wsi nie powinna
istnieć.
O obrazy też nie ma się co martwić bo funkcjonują one we wnętrzach
ich kolekcjonerów, ludzie je kupują lub nie. W domach i mieszkaniach
możemy sobie wieszać co chcemy narażając jedynie wąskie grono ludzi
na obcowanie z dżinsem.
O rzeźbach z marmuru juz nie wspomnę. Ludzie fotografują się na tle
różnych przedmiotów, co nie zawsze jest wyrazem zachwytu ile
udokumentowaniem chwili, pamiątką z pobytu.
Już wolę palmę, świecące jelenie, krowy z plastiku czy inne
zwierzątka domowe rozrzucone po miejskich trawnikach, czy też
bardziej kontrowersyjne instalacje majace sprowokować czy nawet
oburzyć estetów bo ich zaleta polega na tym, że jak szybko pojawiły
się tak szybko mogą zniknąć.
Co do handlu ulicznego to zgoda. Nie moze być wszędzie pod pozorem
obrony miejsc pracy ale odpowiednio zorganizowane miejsca do tego
typu handlu maja swój urok i koloryt.
Nie wiem czemu nie rozumiesz potrzeby budowy parkingów? Samochodów
przybywa i trzeba gdzieś dla nich znaleźć miejsce w mieście,
niekoniecznie dla wszystkich. Podziemne czy piętrowe to melodia
przyszłości (ze względu na koszty i brak inwestorów) No nie można
zjeść ciastka i mieć ciastko. Skoro chcesz plantów na Kopernika to
te auta trzeba gdzieś upchać i mogą to być brzegi Odry choć lepsze
by były tereny ogródków działkowych między wałami. Tu potrzebny jest
pewien kompromis, który może rozwiazać parkowanie i ściągnąć życie
nad martwą Odrę.



Temat: Grozna scena w kawiarni
Grozna scena w kawiarni
5.04.2002 ok. 18.30 siedzialem w modnej kawiarni w centrum Krakowa. W pewnym
momencie trzech klientow kawiarni podeszlo do kasy. Dwoch z nich bylo
wysportowanymi mezczyznami ok. 30-35 lat, ubranymi w skorzane kurtki. Trzeci
byl silnie zbudowanym mezczyzna ok. 35-40 lat, z kreconymi czarnymi wlosami, w
okularach, garniturze, dobrych butach, dlugim granatowym plaszczu z welny i
kaszmiru, mial ze soba neseser. Ten ostatni wymienil kilka zdan z kelnerka (lat
ok. 20-25) przy kasie i potem zaczal bluzgac na nia. Mowil w jezyku polskim z
akcentem gardlowym. Dobitnie skomentowal w najbardziej obscenicznej
terminologii jej aparycje i domniemane zycie prywatne, porownal jej urode z
jego organami plciowymi, i wymienil kilka rodzajow kontaktow intymnych. Byl w
furii. Mowil tak glosno, ze na pewno slyszalo go bez problemu nie tylko ok. 15
klientow w sali przy kasie i ok. 5 innych mlodych kelnerek w poblizu, ale tez
ok. 25 klientow w drugiej sali. Kelnerka zachowala spokoj i tylko
mowila "Dziekuje...mozna juz odejsc" itp. Mezczyzna dalej grozil, ze poleje
twarz kelnerki kwasem tak, ze zaden mezczyna nigdy nie bedzie chcial miec z nia
do czynienia, i sprecyzowal, co zaden mezczyzna nigdy nie bedzie chcial z nia
robic. Kelnerka odwrocila sie od niego i powiedziala, ze dla niej uroda nie
jest najwazniejsza. Mezczyzna razem z kolegami zbieral sie do wyjscia, potem
zawrocil znowu do kasy i dalej krzyczal na caly glos, ze zabije ja, ze zabije
wszystkich w kawiarni, itd. Jeden z jego kolegow stal na srodku sali i krzyczal
przez jakis czas w gardlowym obcym jezyku. Potem i ten wygladajacy jak
zglobalizowany-miedzynarodowy biznesmen i ci dwaj na sportowo ubrani pomocnicy,
energicznie wyszli z kawiarni i dolaczyli sie do przechodniow na ulicach
Krakowa.
Podczas tej sceny kelnerki zachowaly spokoj, lecz widac bylo, ze
zagryzaja zeby ze zlosci. Wszyscy klienci patrzyli skromnie w filizanki. Ja tez
bylem jednym z nich. Czulem sie podle. Po chwili ta kelnerka, ktora byla
przedmiotem nawalu slow, zaczela cicho plakac i odeszla od kasy. Wrocila
niedlugo. Kiedy placilem, zapytalem, o co chodzilo. Powiedziala mi, ze tych
trzech mezczyzn przychodzi do kawiarni pare razy w tygodniu i spedza tam dluszy
czas, w ktorym przypuszczalnie okradaja portfele i torebki klientow.
Pytalem, dlaczego nie zadzwoni na policje (zwlaszcza w sytuacji, gdy
tych trzech mezczyzn spedza tam dluzszy czas). Wzruszyla ramionach i
stwierdzila: "Pan wie, jak jest." Proceder ten rzekomo odbywa sie regularnie w
roznych kawiarniach w Krakowie. Ciekawi mnie, czy takie zachowanie (nie mowiac
o domniemanej kradziezy), jest traktowane przez policje jako dopuszczalne, czy
moze policja nigdy nie byla o tym poinformowana. Ciekawi mnie tez, czy
wlasciciel kawiarni uwaza, ze takie sceny sa dopuszczalne i ze godnosc i
bezpieczenstwo personelu sa adekwatnie chronione.



Strona 2 z 2 • Znaleźliśmy 167 rezultatów • 1, 2